czwartek, 21 listopada 2019

Szufladkowicz July: ,,Przyszłość''

Obudziłam się rano. Czułam się strasznie nie swojo w moim domu, bo cały mój pokój wyglądał podobnie, ale jakoś inaczej. Wszystkie meble były nowoczesne i jedyne w swoim rodzaju, a nie widziałam nigdzie takich, a jak zobaczyłam dywan to normalnie szczęka mi opadła, to był mój wymarzony. Ubrałam się, poszłam na dół zjeść śniadanie. Otworzyłam lodówkę, a tam? Nie uwierzycie były rzeczy, których na oczy nie widziałam np. cukierki po, których skóra stawała się kolorowa, albo lody, które nie topniały mogły nawet przeżyć najgorętsze z najbardziej najgorętszych upałów. Posiłek zaliczony więc poszłam na dwór… Z kamieniałam w pierwszej chwili! Nie uwierzycie jak to powiem. Centralnie przed moim domem zamiast starej latarni zobaczyłam plac dla gryzoni fajny pomysł rzeczywiście, ale ta latarnia to była moja i mojej przyjaciółki najlepsza miejscówka, aż chciałam iść powiedzieć co myślę, lecz nie poszłam, bo zobaczyłam wszystkich ludzi. Byli strasznie wciągnięci w telefony jakby w ogóle nie przejmowali, że idą na środku ulicy. Szłam po chodniku a tu… - Gdzie ty idziesz!?- zawołał jakiś mężczyzna. - No ja idę chodnikiem, to wy wszyscy jeździcie po ścieżce dla pieszych!- mówiłam podniecona. Przeszłam na ulicę ze zdziwieniem. Poszłam prosto do szkoły. Ujrzałam budynek strasznie wysoki i nie podobny do szkoły , ale byłam pewna, że właśnie w tym miejscu stała. Weszłam niepewna i szłam przez korytarze. Zobaczyłam most na planetę Mars był strasznie długi lecz widać były wagoniki expres były strasznie szybkie jechały chyba ze 250 kilometrów na godzinę nie wyobrażalnie szybko. Oczywiście nie wsiadłam, ale strasznie ,mnie kusiło. Powoli szłam w kierunku wyjścia, lecz zaczepił mnie robot, który na miał na plakietce na pisane NAUCZYCIEL ROBINSON. Powiedział do mnie - Nie biegaj! Jak masz na imię? I iiiii…. Bateria siadła. Więc uciekłam biegnąc, wyszłam ze szkoły i od razu mi ulżyło. Nie stresowały mnie już żadne roboty. Okazało się, że to tylko był sen.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz